Obozowy odwyk – czyli dzieci w sieci

FacebookTwitterGoogle+Podziel się

Internetowy świat iluzji jest miejscem szczególnie atrakcyjnym dla  dzieci i młodzieży. To właśnie w tej grupie wiekowej, ryzyko uzależnienia od sieci drastycznie wzrasta. Można powiedzieć, że młody człowiek ma szczególnie utrudnione zadanie, raz z racji rozwijającego się mózgu, dwa z powodu niedojrzałego układu nerwowego a trzy doświadcza  trudności z rozpoznawaniem, przejawów negatywnych konsekwencji swojej zależności.  Rodzicie dzieci przejawiających cechy ryzykownie używających internetu, doświadczają często niepowodzeń w próbach kontrolowania kontaktu dziecka z siecią. Dlaczego ? Po pierwsze, ponieważ nie znają skutecznych oraz prawidłowych technik interwencyjnych, po drugie, ponieważ często zwyczajnie brak im cierpliwości a po trzecie, część stosowanych interwencji  ma szanse zadziałać w sytuacji ryzykowanego używania sieci, jednak w sytuacji zależności internetowej te techniki pozostają niewystarczające. Kiedy interweniować? Nie ma na ten temat jednoznacznej odpowiedzi, ale szacuje się, że już co 3 dziecko w Polsce może używać internetu w sposób ryzykowny. Oznacza to jedno, zwiększenie czujności rodziców i innych dorosłych osób, ale przede wszystkim w mojej opinii zwiększanie świadomości dzieci i młodzieży. Niejednokrotnie dowiedziono, że krótkie rówieśnicze oddziaływania  profilaktyczne są niezwykle skuteczne.

W dużym skrócie, powinniśmy czuć się zaniepokojeni gdy nasze dziecko :

W Japonii, gdzie problem z osobami internetozależnymi ma obecnie największy rozmiar, Japońskie Ministerstwo Edukacji zainicjowało specjalnie organizowane obozy dla dzieci i nastolatków uzależnionych od internetu. Przeanalizowałam program terapeutyczny  i można zauważyć, że jest on skoncentrowany na próbach wypracowania z dziećmi nowych adaptacyjnych sposobów  realizowania potrzeb interpersonalnych, poszukiwania stymulacji czy radzenia sobie z emocjami. To pokazuje, jakie spustoszenie w obszarze życia psychologicznego oraz społecznego sieje nadmierne używanie internetu.

Pierwszy stacjonarny odwyk dla osób uzależnionych od internetu powstał w 2013 roku w Bradford Regional Medical Center in Pennsylvania (po kliknięciu, artykuł) . W Polsce świadomość ryzyka wynikającego z ciągłego dostępu do sieci stale rośnie. Coraz więcej ludzi zgłasza się  do poradni uzależnień, a w sieci można odnaleźć sporo miejsc oferujących pomoc. Kiedy zgłosić się po pomoc ? Zawsze, wtedy gdy czujemy się zaniepokojeni. Uzależnienie w swoim przebiegu jest chorobą rozwijająca się – im szybsza interwencja, tym większa szansa na skuteczną pomoc.

12 Comments Add yours

  1. Paulina napisał(a):

    Myślę, że najważniejsze jest to, aby tłumaczyć dziecku, jak korzystać z Internetu w sposób racjonalny i mądry, tak , aby był dla niego możliwościami, a nie zagrożeniami. Dużo zależy od tego jak do spędzania czasu w Internecie podchodzą rodzice i osoby ważne dla dziecka, to od nich uczy się najwcześniej.

  2. jamaska napisał(a):

    Moe dzieciory jeszcze za małe na internety, ale w przyszłości muszę pomyśleć o tym jak nie dać im wpaść zbyt głęboko w wirtualny wszechświat.

  3. Moje dziecko ma dopiero 15 miesiecy, nawet nie cale wiec jeszcze wszystko przede mna 😉 ale na pewno takie rzeczy jak internet, komputery, tv i smartfony bede starala sie ograniczyc do minimum 🙂

  4. Napisałaś „Niejednokrotnie dowiedziono, że krótkie rówieśnicze oddziaływania profilaktyczne są niezwykle skuteczne.” Napisałbyś coś więcej na ten temat? To bardzo ciekawe!

    1. Joanna Flis Joanna Pietrzyk napisał(a):

      Bardzo ciekawe opracowanie na ten temat napisała Katarzyna Okulicz-Kozaryn . W artykule dokonała rzetelnego porównania skuteczności poszczególnych strategii profilaktycznych. Z rożnych porównań wynika, iż zrównoważony wkład środowiska w realizowaniu strategii profilaktycznej ma ogromny wpływ na jej powodzenie. Biorąc jednak pod uwagę kilka teorii , o które opiera się skuteczna profilaktyka np. Teoria Uzasadnionego Działania (Ajzen i Fishbein, 1980), . Teoria Poprawy Reputacji (A. Carroll, 1998),. Teoria Faz vel substancji „torujących drogę” (D. Kandel i wsp., 1992), . Teoria Wzmacniania Odporności (McWhriter i wsp., 2001), czy też powodzenie profilaktycznych programów z udziałem między innymi rówieśniczych koordynatorów ( np w programie Positive Action, czy Multisystemic Therapy) , skonstruowałam taki wniosek. pozdrawiam 🙂

  5. MadameBonheur napisał(a):

    Ciekawostka – obozy dla uzależnionych od Internetu. Japonia to specyficzny kraj ze specyficznymi problemami. Słyszałaś kiedyś o syndromie paryskim ? Niemniej jednak napisałaś bardzo ciekawy artykuł, który porusza ważny problem. Coraz więcej ludzi bardziej żyje wirtualnie, niż w rzeczywistości… I fakt, w Polsce dalej zgłoszenie się do psychoterapeuty to jakiś wstyd (?) albo ujma (?) Nie rozumiem tego wcale, ale sądzę, że z czasem ulegnie to zmianie A przynajmniej mam taką nadzieję

    1. Joanna Flis Joanna Pietrzyk napisał(a):

      O syndromie paryskim słyszę pierwszy raz od Ciebie, niezwykle ciekawe zjawisko 🙂 Też, liczę na to, że stosunek do psychoterapii w Polsce ulegnie zmianie.

  6. To prawda, że obecni nastolatkowie od zawsze mieli dostęp do komputera i Internetu i to może być uzależniające tak jak dla nas zabawy na osiedlu w chowanego lub podchody. Wtedy tak się spędzało czas, teraz inaczej. Jednak nie wiedziałam, że w Japonii mają aż obozy odwykowe!

  7. Adam napisał(a):

    Uzależnienie od Internetu może być faktycznie dużym problemem wśród dzieci, ale na horyzoncie pojawia się całkiem nowe zagrożenie: Virtual Reality. Myślę, że skala problemu może się jeszcze bardziej pogłębić…

    1. Joanna Flis Joanna Pietrzyk napisał(a):

      Zgadzam się, przed nami nie lada wyzwanie – poszukiwanie zdrowego, adaptacyjnego wzorca korzystania z przestrzeni wirtualnej.

  8. jadwiga napisał(a):

    Bardzo ciekawe

  9. No cóż… przed nami wyzwanie – my dzieci wychowane na trzepakach – a nasze dzieci wychowywane już w cyfrowym świecie…gdzie dla nich to normalna rzeczywistość. Walczyć z tym nie warto, bo to i tak ich przyszłość – rozwój cyfryzacji. Pomagać – chciało by się, ale właśnie…jak to odnieść do siebie, gdzie człowiek jako małe dziecko znał tylko telefon stacjonarny i pięć kanałów w tv…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *