Pokemon Go – czy w tym szaleństwie jest metoda ?

FacebookTwitterGoogle+Podziel się

Z ogromnym zainteresowaniem przyglądam się postom na  profilu Washington Post, New York Magazine czy Time dotyczącym nowej gry Pokemon Go.

Pokemon Go jest grą, która w niespełna kilka dni stała się najpopularniejszą grą w historii USA ( dane SurveyMonkey pokazują, że gra obecnie ma 21 milionów aktywnych użytkowników).

Nintendo wyszło naprzeciw wielu potrzebom współczesnych miłośników cybrerrzeczywistości. Gra oparta o mechanizm rozszerzonej rzeczywistości podbiła serca jej użytkowników. Zgrabny zabieg marketingowy bazujący na sentymencie wobec  gwiazd lat 90, czyli Pokemonów oraz zacna idea mająca na celu popularyzowanie aktywności fizycznej to kombinacja, która musiała odnieść tak spektakularny sukces. Twórcy gry sprawnie odwołali się do zarzutów w kierunku internetoholików i stworzyli coś na miarę współczesnego człowieka.

Zaraz za sukcesem gry powędrowali marketingowcy, którzy tworzą posty  wykorzystując Real Time Marketing.

www.facebook.com/Lubelska.official/

 

Dzięki grze Pokemon Go tłumy ludzi porzuciło swoje kanapy i wyszło w teren, jednak czy o taką aktywizację społeczeństwa chodziło twórcom kampanii profilaktycznych, promujących zwiększenie aktywności ludzi w cyberprzestrzeni ?  Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna.

Czy ta historia to pasmo samych sukcesów? Absolutnie nie, przeplatanie świata realnego z wirtualnym nastręcza nie lada problemów. Dokładnie to zjawisko można zaobserwować w postach na portalu społecznościowym. Począwszy od znalezienia martwego ciała w trakcie gry przez wypadki,  grę w muzeum Holokaustu, naruszanie cudzej prywatności włącznie z przestrzenią przeznaczoną wyłącznie do użytku służb medycznych aż po egzystencjalne kryzysy. Problemy z grą wykorzystującą rzeczywistość rozszerzoną to w dużej mierze problemy logistyczne.

Pokemon GO car crash

 

Psychologowie ostrzegają, Pokemon Go może być grą, która uzależnia, bazuje bowiem na wielu mechanizmach, które maksymalizują zaangażowanie graczy, gratyfikację oraz opierają się o  rywalizację. Nie to jednak zdaje się być, dla mnie największym zaskoczeniem. Interesuje mnie bowiem szybkość, z jaką współczesne społeczeństwo rozwija zaangażowanie wobec nowych czynności. Nie chodzi mi o zwykłą konsumpcję nowości, lecz o galopujący fanatyzm (pierwszy zlot miłośników gry, po kilku dniach od jej wypuszczenia, mamy już za sobą). Wszyscy Ci ludzie przecież musieli porzucić na rzecz gry dotychczasowe czynności. Gotowość do grania przez wiele godzin nie wyłączając godzin nocnych, tempo,  z jakim gracze rozwijają swoje umiejętności w grze, jest niewiarygodna. Myślę o tym potencjale, który został natychmiast uruchomiony oraz o gotowości do pełnego zaangażowania. I z jednej strony mnie to zachwyca (człowiek i jego możliwości zawsze mnie zachwyca) a z drugiej widzę w tym jakąś potrzebę zniknięcia, rozpłynięcia się, zanurzenia. Niepokojące są również relacje interpersonalne graczy, bo przecież nie chodzi o bycie obok siebie lecz o bycie ze sobą. Co prawda internet zna już opowieść o pierwszej randce zapoczątkowanej dzięki poszukiwaniu Pokemonów, jednak jak widać na filmie poniżej, poziom komunikacji interpersonalnej graczy, jest niewielki.

Na zdjęciu pierwszy przystosowany do łapania Pokemonów dron.

Dronémon is how to cheat at Pokémon Go in style.

Reasumując, pewnie nie  raz jeszcze będę z dużym zaangażowaniem wracać do te gry. Gdyż zdaje się być ona kwintesencją problemów i fascynacji współczesnego użytkownika sieci. Jestem pod wrażeniem dzieła Nintendo i pod jeszcze większym wrażeniem zjawisk społecznych, które temu towarzyszą.

5 Comments Add yours

  1. Lektury napisał(a):

    Właśnie zainstalowałam. Mieszkam w spokojnej okolicy, nie poruszam się autem i czuję, że zapowiada się mocno spacerowy weekend. 😃

  2. BaBassment blokwpiwnicy.blogspot.com napisał(a):

    Wczoraj oglądałam materiał o Pokemon Go w Faktach i się przeraziłam, to naprawdę chore!!!!!

  3. Aneta Augustyn napisał(a):

    Dla mnie osobiście to strata czasu. Lepiej żyć w realu :). Z tego co widać gra ta bardzo uzależnia i nie wróży to niczego dobrego.

    1. Joanna Flis Joanna Flis napisał(a):

      Ciekawy punkt widzenia !

  4. Ula z prostoofinansach napisał(a):

    Ciekawie napisany tekst. Mnie raczej gra nie zainteresuje. Ale to co dzieje się wokoło interesuje mnie zawsze. Lubię obserwować i rozumieć co się dzieje …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *