Depresyjny Facebook

FacebookTwitterGoogle+Podziel się

Nie od dziś wiadomo, że korzystanie w nadmiernym stopniu z mediów społecznościowych może wiązać się z nieprzyjemnymi dla zdrowia psychicznego konsekwencjami. Nie chcemy jednak, by twierdzenie to było głuchym odbiciem irracjonalnych obaw. Pod lupę weźmiemy artykuł opublikowany w 2014 roku w Journal of Social and Clinical Psychology. Opisuje on serię 2 badań dotyczących korzystania z portalu społecznościowego Facebook i jego wpływu na zdrowie psychiczne. Autorami badania są Mai-Ly N. Steers, Robert E. Wickham i Linda K. Acitelli. Link do pełnej wersji badania znajdziedzie w opisie na dole strony.

W pierwszym badaniu wzięło udział 180 osób – 141 kobiet i 39 mężczyzn – w wieku od 19 do 57 lat. Byli oni zróżnicowani etnicznie, a większośc z nich (92%) posiadało konto na Facebooku. Podzielono ich na 2 grupy – osoby aktywnie korzystające z Facebooka i osoby nieaktywnie korzystające, lub nie korzystające z niego wcale. Zbadano czas spędzany na portalu, orientację na porównania społeczne (skala INCOM; Gibbons & Buunk, 1999), porównywanie się z innymi „na facebooku” (niekierunkowa skala COM-F stworzona na bazie INCOM), oraz symptomy depresji  (skala depresji CES-D; Radloff, 1977).

5554369-praca-przy-komputerze-900-600

Wyniki pokazały, że osoby spędzające więcej czasu na Facebooku otrzymują wyższe wyniki na skali depresji. Mediatorem tej korelacji okazał się fakt dużego porównywania się z innymi podczas korzystania z portalu. Sama orientacja na porównania społeczne nie miała znaczącego wpływu na wynik, jednak gdy skala została przystosowana do kontentu facebooka, wystąpiła wysoka korelacja. Były też różnice wyników w zależności od płci badanych. Kobiety w objawach depresji mimo wszystko mieściły się w normach dla ogółu społeczeństwa, tymczasem mężczyźni przekroczyli normy kliniczne. Badanie z 2008 roku (Raacke & Bonds-Raacke, 2008) sugeruje, że przyczyną tej różnicy może być rywalizacyjny charakter korzystania mężczyzn z mediów społecznościowych. W przypadku kobiet, większy nacisk kładziony jest na utrzymanie relacji, niż na rywalizację.

W badaniu drugim oprócz czasu spędzonego na Facebooku, przez 14 dni badano liczbę dziennych zalogowań na portalu, oraz te same co w pierwszym badaniu aspekty, jednak podzielone na poszczególne dni. W tym badaniu wzięło udział 154 osoby – 95 kobiet i 59 mężczyzn – w wieku od 18 do 42 lat. Wyniki pokazały dodatni związek czasu spędzonego na Fecebooku danego dnia ze wzrostem lub brakiem zmiany poziomu porównywania się z innymi. Podobnie było z symptomami depresji – im dłuższy czas spędzony na Facebooku danego dnia, tym wyższy wynik na skali depresji. Tu również mediatorem były porównania społeczne. Dokładnie to samo pokazała analiza liczby dziennych zalogowań (zamiast czasu spędzonego) na portalu. Osoby częściej logujące się danego dnia na Facebooku miały wyższe wyniki porównania społecznego i symptomów depresji. W tym badaniu nie było różnicy między kobietami i mężczyznami. Dodatkową fazą badania było sprawdzenie, czy nie jest tak, że to osoby depresyjne są bardziej skłonne do częstszego logowania się i spędzania więcej czasu na Facebooku. Analiza nie potwierdziła jednak tej hipotezy.

Wnioski z obu badań są następujące: Korzystanie z portali społecznościowych takich jak Facebook wpływa istotnie na samopoczucie, a dzieje się to poprzez aktywizację porównań społecznych. Im częściej korzystamy z Facebooka, tym bardziej jesteśmy skłonni do porównań społecznych, a im bardziej porównujemy się z innymi, tym bardziej narażeni jesteśmy na złe samopoczucie i objawy depresji. Nie jest do końca jasne, czy mężczyźni bardziej niż kobiety są narażeni na ten efekt, jednak teoria ta zdaje się być dość prawdopodobna.

sad-app

Żyjemy w czasach postępującej digitalizacji. Portale społecznościowe umożliwiają nam komunikację i kontakt z setkami, a nawet tysiącami innych ludzi. Badania pokazują również dobroczynne działanie mediów społecznościowych, np. w obszarze rozwoju kompetencji społecznych. Nie trzeba się tego bać. Jak do każdego badania, do tego również należy podchodzić z dystansem, gdyż rzeczywistość jest bardziej skomplikowana, niż warunki badawcze. Mimo to, warto poświęcić chwilę na refleksję. Czy naprawdę muszę TERAZ sprawdzić facebooka? Czy wielogodzinne „siedzenie na fejsie” polepsza mój nastrój, czy też przeciwnie? Czy Facebook jest dla mnie ważny? Czy nie ma rzeczy, które sprawiłyby mi więcej przyjemności? Czy jestem PHUBBEREM? Warto odpowiedzieć sobie na te pytania. A wszystko to w trosce o nasze kochane zdrowie psychiczne 🙂

cojapacze

[Aleksander Dziedzic, Psychologia Internetu]

 

Pełna wersja badania po angielsku:
http://guilfordjournals.com/doi/pdf/10.1521/jscp.2014.33.8.701

 

POLECAMY RÓWNIEŻ:

10 powodów, dla których możesz nazwać siebie Phubberem

Phubbing – jak rodzi się słowo ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *