Cyberchondria

FacebookTwitterGoogle+Podziel się

Każdy z nas wie, kim jest słynny doktor Google i śmiem sądzić, że każdy chociaż raz szukał interpretacji swoich objawów w internecie. To zjawisko powszechne i często nieniosące za sobą ryzyka. Pod warunkiem, że to niewinne zaspakajanie wiedzy i radzenie sobie z lękiem nie stanowi podstawy myślenia o swoim zdrowiu.

W niektórych przypadkach jednak, jak wynika z badań przeprowadzonych na Baylor University of Waco w Teksasie (USA), mamy do czynienia z czymś więcej, a mianowicie z cyberchondrią, która zgodnie z najnowszymi doniesieniami dotyczy tak samo dużej liczy osób, co hipochondria.

Cyberchondria to nieuzasadnione, wzmożone zamartwianie się swoim stanem zdrowia, spowodowane poszukiwaniem w internecie informacji medycznych na temat objawów, które – choć zupełnie normalne – niepokoją pacjenta. Jest to zaburzenie neurotyczne uważane za odmianę hipochondrii.

Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez  dr Thomas Fergus z Baylor University – okazuje się, że szczególnie narażeni na to zaburzenie są ludzie, którzy mają tendencje do doświadczania ciągłej  niepewności i nie znoszą  sytuacji niejasnych.

„Ktoś, kto nie lubi niepewności, poszukując diagnozy na własną rękę, tylko się >nakręca<. Staje się bardziej niespokojny, szuka więc dalej, coraz bardziej wsłuchuje się w swoje ciało, coraz częściej chodzi do lekarzy, popada w obsesję”

Chorzy na cyberchondrię doświadczają wielu negatywnych konsekwencji własnej choroby. Dr Ferus wskazuje na kilka  z nich.

„Mogą to być duże, nawet przekraczające możliwości finansowe danego człowieka, wydatki na lekarzy, przyjmowanie leków na własną rękę, co nierzadko kończy się zatruciami, zaniedbywanie codziennych obowiązków, a w efekcie nawet utrata pracy”

Znalezione obrazy dla zapytania hipochondria

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na samo-wzmacniające zjawisko hipochondrii. U hipochondryka uaktywnia się mechanizm błędnego koła polegający na tym, że czynniki, które wyzwalają objawy somatyczne (bóle głowy, brzucha, kaszel) stanowią informację o istnieniu zagrożenia, a ta do podwyższenia poziomu lęku. Z kolei podwyższony poziom lęku generuje napięcie, którego objawy potwierdzają podejrzenia o chorobie, co wzmacnia potrzebę szukania informacji pozwalających na jej zdiagnozowanie. W ten sposób, osoba chora tworzy a później utrwala schemat  poznawczo-behawioralny, który przynosi jej  szkody. Często zdarza się, że to właśnie permanentny stres osób hipochondrycznych, jest główną przyczyną ich późniejszych dolegliwości, a nawet poważnych chorób.

O badaniach  dr Fergusa można przeczytać  w czasopiśmie „Cyberpsychology, Behavior and Social Networking”.(PAP)

naukawposlce.pap.pl

One Comment Add yours

  1. Grzegorz Deuter napisał(a):

    Myślę, że to bardzo potrzebny tekst dla każdego, bo to coraz bardziej popularne i często szkodliwe zjawisko…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *